Niech ciemność – Słońce zakryje,
że w mojej obecności
tak bezczelnie oświetla
twoją twarz!
że w mojej obecności
tak bezczelnie oświetla
twoją twarz!
Susza – niech deszcz pochłonie,
że śmie dotykać twych włosów
swymi brudnymi kroplami,
udając łzy!
że śmie dotykać twych włosów
swymi brudnymi kroplami,
udając łzy!
Wiatr – niechaj cisza uwięzi,
że głaszcze twoje ciało
pod absurdalnym pretekstem
prawa natury!
że głaszcze twoje ciało
pod absurdalnym pretekstem
prawa natury!
Niech twa pamięć wyrzuci
obcych, znajomych i krewnych,
bym tylko ja w niej pozostał
choć chwilę.
obcych, znajomych i krewnych,
bym tylko ja w niej pozostał
choć chwilę.
Bądź przez tę chwilę moja,
w cudownym „sam na sam”
milczącej rozmowy spojrzeń
ponad banałem słów.
w cudownym „sam na sam”
milczącej rozmowy spojrzeń
ponad banałem słów.
Żyj przez tę chwilę – dla mnie,
w uśmiechu z głębi serca,
pokonującym z łatwością
przepaść cierpienia i lat.
w uśmiechu z głębi serca,
pokonującym z łatwością
przepaść cierpienia i lat.
Nie każ mi wciąż konkurować
z kotem, psem, przyjaciółmi,
bo przez to żyję od dawna
tylko przez krótkie chwile.
z kotem, psem, przyjaciółmi,
bo przez to żyję od dawna
tylko przez krótkie chwile.
Pozwól mi odczuć przez moment,
że jestem – choć z wielu – jedyny!
Będę się cieszył tą chwilą
aż do ciemnego świtu.
że jestem – choć z wielu – jedyny!
Będę się cieszył tą chwilą
aż do ciemnego świtu.
Paweł Antoni Baranowski